
Pomyślałam sobie, że zrobię tym razem coś dla siebie bardziej, coś co sprawi mi przyjemność i oto powstały, kryształki! Nie myślałam, że ten świecący punkt w środku aż tyle da, ale dał :)
Zaczęło się od tych :
Zaczęło się od tych :
Od dwóch tygodni mam jakąś taką blokadę, z jednej strony strasznie chciałabym zrobić coś super i dużego, z drugiej strony stresuję się tym tak bardzo, że mi nie wyjdzie i w ogóle, że pragnę tego wszystkiego na gwałt, bez najważniejszego- konkretnych celów konkretnymi środkami. Skakałam od tutorialu do tutorialu, przy okazji jeszcze wszystko mi się straciło, bo nie zapisałam (jak z resztą mówił blenderguru, że należy to zrobić) zostało mi tylko takie duże nodowe drzewko bez mojej ręcznie malowanej tekstury... Zaczęło się od tego, że wróciłam do tego, co kiedyś zaczęłam tak o chcąc uzyskać rezultat podobny do jednego rendera, ale mając inną bazę. Efekt konkretnej (tej, którą faktycznie odzworowałam) puszki uzyskałam od razu jednak mnie to nie satysfakcjonowało bo chciałam doścignąć "ideal" ... Prawdę mówiąc, ja nie umiem teksturować dobrze a szukając po omacku i na szybko jakiś tutorial bardzo na siłę i pod wpływem własnej presji...
Ciężko było, ale teraz zrozumiałam jaki błąd popełniłam, nie rozumiem dlaczego wywierałam na siebie tak silną presję by "coś osiągnąć" oceniając siebie konkretnie pod kątem podobieństwa do pracy mojego ulubionego artysty, teraz myślę inaczej, mam konkretny pomysł i wiem mniej więcej jak się do tego zabrać, musi być lepiej :)
Przedsmak kolejnego projektu :D
Ciężko było, ale teraz zrozumiałam jaki błąd popełniłam, nie rozumiem dlaczego wywierałam na siebie tak silną presję by "coś osiągnąć" oceniając siebie konkretnie pod kątem podobieństwa do pracy mojego ulubionego artysty, teraz myślę inaczej, mam konkretny pomysł i wiem mniej więcej jak się do tego zabrać, musi być lepiej :)
Dzisiaj mam naprawdę zły dzień, nie wiem w sumie czemu, siedzę nad tym tyle czasu a wygląda jak wygląda, oczywiście, można by dodawać rzeczy, ale mi nic nie wychodzi, dodaję w ramach co tygodniowego dodawania czegokolwiek, żeby coś było po prostu, ale to jest tragedia ;__ ;
a to miał być kot, MIAŁ to dobre słowo...
Rzadko pracuję z symulacjami, dlatego postanowiłam że przećwiczę, przy okazji trafiły się też particle. Nie wiem, co zmaściłam, prócz podpalenia największej gałęzi, Już tyle nad tym siedziałam, a muszę się uczyć, tak więc będę musiała co nieco przełożyć na później, dużo nauki, mało czasu!
Żeby zredukować liczbę świetlików ( fireflies) zwiększę lampę ( którą musiałam wsadzić w ognisko, żeby dawało jednak więcej światła) zwiększę wielkość cieni, clamping, zaznaczę no caustics jak Blender guru instruuje.
I muszę zmniejszyć wielkość particles, bo to jest naprawdę przesada.
Naprawdę utrudnia pracę fakt, że razem z tymi gałęziami zaczęło to wszystko bardzo mulić i ciężko z tym po prostu.
Założmy, że to ognisko zwyczajnie źle się fajczy :D tylko co to jest to po lewej stronie?!o.O
pierwszy render:

bonusik w postaci ładnego bokehu :)

tutorial:
Żeby zredukować liczbę świetlików ( fireflies) zwiększę lampę ( którą musiałam wsadzić w ognisko, żeby dawało jednak więcej światła) zwiększę wielkość cieni, clamping, zaznaczę no caustics jak Blender guru instruuje.
I muszę zmniejszyć wielkość particles, bo to jest naprawdę przesada.
Przyznam, że nie lubię symulacji bo mam wrażenie że mam nad nimi mniej kontroli niż w przypadku czegokolwiek innego.
Jednak,wiem co zrobiłam źle, duża gałąź ma włączoną symulację bez textury i keyframów, trudno, zapamiętam.Naprawdę utrudnia pracę fakt, że razem z tymi gałęziami zaczęło to wszystko bardzo mulić i ciężko z tym po prostu.
Założmy, że to ognisko zwyczajnie źle się fajczy :D tylko co to jest to po lewej stronie?!o.O
pierwszy render:

bonusik w postaci ładnego bokehu :)

tutorial:
Wersja z mniejszą i większą ilością bokehu :D poćwiczyłam sobie trochę proste modelowanie, rzeźbienie za którego nie brałam się od naprawdę dawna i materiały, wbrew pozorom wcale nie są takie proste jak się wydaje, a dzięki temu że doświetliłam od boku zimnym światłem scenę, na świeczkach są lekkie odbicia światła.

Inspiracje:
mój ulubiony pan, Gleb Alexandrov
Moje prace:
Kiedy idzie ale nie idzie:
A kiedy się udało!













