Skończyły się wakacje, trzeba wrócić do wrzucania rzeczy! Utknęłam z jednym pomysłem na teksturowaniu którego naprawdę nie znoszę, mam wrażenie że te tutoriale jakie widziałam i jakie w ogóle udało mi się znaleźć albo nie wyczerpują tematu, albo są tak zaawansowane, że nie ogarniam o co chodzi ( w tym gigantyczne drzewka nodów upstrzone generowanymi teksturami).... Obawiam się że moja alergia na to jeszcze bardziej utrudnia mi dojście do poziomu który chcę reprezentować, no ale, może to co teraz robię jakoś pociągnie mnie do przodu...
Na razie wrzucam coś, czego się wstydzę, tylko dlatego że brakuje mi materiałów a uważam, że stoję troszkę zbyt w miejscu żeby to tak zostawić i zupełnie się poddać, chociaż jest to wrażenie bardzo powierzchowne, bo coś tam jednak robię tylko nie ma efektów x.x (które tak bardzo niestety motywują)
Wrzucam wszystko co zrobiłam, woląc już nawet nie patrzeć jak bardzo jest to wszystko żałosne, no ale...dlaczego ? Nigdy nie robiłam animacji wcześniej to ma prawo być niedoskonałe...
Jak mam robić cokolwiek, jeżeli jestem nastawiona na porażkę i piętnuję siebie za to, że coś robię?
Uczę się, to nie musi być dobre, nie musi być spektakularne... Godzinami szukam, szukam pomysłów na coś super i sposobów wykonania żeby faktycznie takie było, ale czy to musi być >super<?|
Nie może tak po prostu.. być? takie jakie jest, ze swoją historią, ze swoimi pieprzonymi wadami ale i z tym Czymś, z tym Czymś co miało wyjść ze mnie i się pokazać a nie być tłumione i krytykowane?
Uczę się nie po to żeby komukolwiek zaimponować. A to nie prawda, że ja nie wiem co chcę robić... Nie pozwalam sobie po prostu na realizację tego, czego chcę.... To nie, tamto nie, w tamto nie idę, tego nie próbuję, to jest za trudne, tego nie ogarniam... Trzeba skończyć z tą wieczną krytyką i napiętnowaniem!
0 komentarze